Jaki kierunek studiów wybrać i co robić w przyszłości?

Wybierając profil klasy w liceum na pewno nie miałeś jeszcze w głowie zarysu tego, co będziesz chciał robić w przyszłości, gdzie pracować, w jaki sposób zarabiać na życie, a nawet – co studiować. Nie przejmuj się, mając 16 lat nie musisz tego jeszcze wiedzieć. Nie każdy w tym wieku ma już ambicje na coś konkretnego, nie każdy ma sprecyzowane plany na przyszłość. Pewnie wiesz, że najlepiej jest w życiu robić zawodowo coś, co się kocha. Problem polega na tym, że obecnie nie masz jeszcze żadnej pasji, której się poświęcasz i pewnie długo jeszcze nie będziesz miał.

2Dopiero po pójściu na studia wiele osób uświadamia sobie, co tak naprawdę go pasjonuje, kim chce zostać w przyszłości. Dlatego wiele osób rezygnuje ze studiów po roku lub kilku miesiącach, gdy okaże się, że jednak wybrali nie ten kierunek, co powinni. I tak się zdarza, nie ma się czym przejmować. Jeśli wybierzesz kierunek studiów, który okaże się niewypałem nie przejmuj się – po prostu zmień go na taki, który będzie Ci się podobał. Przecież najważniejsze jest w życiu to, by robić coś, co się lubi, nie wolno się zmuszać do studiowania kierunku, który nie pociąga, a jedynie powoduje frustrację. Wiadomo, że z niewolnika nie ma robotnika. Może się też okazać, że Twoja pasja niekoniecznie jest związana ze studiami, bo będziesz osiągał doskonałe wyniki w sporcie, więc może w takim wypadku przemyśl poświęcenie się całkowicie pasji? Może dzięki swoim umiejętnościom nie będziesz musiał studiować na przykład wychowania fizycznego, a od razu znajdziesz pracę jako trener, albo ktoś Cię dostrzeże i zrobi z Ciebie zawodowego sportowca? Pamiętaj, że studia nie są obowiązkowe, nawet jeśli Twoi rodzice Ci to wmawiają! Zastanów się dobrze, w czym jesteś najlepszy. Nie chodzi o konkretny przedmiot w szkole, ale o Twoje umiejętności. Masz dobry kontakt z małymi dziećmi? Może czas studiować pedagogikę? Wygrywasz olimpiady matematyczne? Może pójdź na politechnikę? Pasjonuje Cię budowa modeli statków?

Chciałbyś zobaczyć jak się buduje prawdziwe statki? Może czas na odpowiednie studia właśnie w tym kierunku? Kierunków studiów jest całe mnóstwo, nie trzeba ograniczać się do tych, na które idą „wszyscy”. Przejrzyj informatory dla maturzystów – poczytaj dokładnie opisy każdego kierunku, być może któryś Cię naprawdę zainteresuje? Może taka lektura podpowie Ci co byłoby dla Ciebie najlepsze? Czasem warto kształcić się w tym kierunku, w którym jesteśmy dobrzy, nawet jeśli nas to nie fascynuje. Dlaczego? Bo na studiach, gdzie będziesz osiągał jedne z najlepszych wyników w tej dziedzinie, odkryjesz, że np. matematyka to nie tylko liczenie słupków, a również inne, ciekawe zagadnienia. To, że dobrze radzisz sobie z jakimś przedmiotem będzie motorem napędowym Twoich późniejszych działań! Im wcześniej zaczniesz się zastanawiać nad wyborem swojej przyszłości tym lepiej. Ale pamiętaj zawsze, że masz prawo popełniać błędy i nie uznawaj za porażkę tego, że po prostu nie nadajesz się do danej dziedziny, bo w innej możesz okazać się niezrównany!

Jak nauczyć dziecko zasypiania bez noszenia na rękach?

Wielu rodziców błędnie wychodzi z założenia, że każde dziecko należy usypiać trzymając na rękach, nosząc, kołysząc. Przecież od wieków robiły tak nasze matki i babcie, więc widocznie tak trzeba! Otóż niekoniecznie. Wiadomym jest i bez przeprowadzania odpowiednich badań, że matka wypoczęta, nie przemęczona będzie bardziej spokojna, miała więcej energii do zabaw z dzieckiem i nie będzie stale rozdrażniona. W efekcie – dziecko będzie wychowywało się w dobrej, pozytywnej atmosferze, która jest niezbędna do jego prawidłowego rozwoju. A czy kołysanie na rękach w tym pomaga? Otóż, nie. Kołysanie dziecka do snu sprawia tylko, że marnujemy niepotrzebnie swój czas i siły, a im starsze dziecko tym więcej waży i tym ciężej jest je nosić. Zastanów się więc dobrze zanim nauczysz swoje dziecko zasypiania w ten sposób. 2

Wiele nawyków dziecka należy kształtować już od wczesnego niemowlęctwa, a z zasypianiem na rękach jest o tyle ciężko, że noworodka trzymanego w ramionach aż chce się kołysać, przytulać i śpiewać mu. O ile kontakt z matką, jej bliskość i trzymanie na rękach jest dla noworodka bardzo ważne, o tyle kołysanie, to już tylko zbędny element, do którego najlepiej nie przyzwyczajać dziecka. Dziecko zasypia i bez kołysania oraz bez nucenia piosenek. Raz zaśnie błyskawicznie, innym razem będzie długo marudzić, ale pamiętaj – nie można zmuszać dziecka do snu, gdy będzie zmęczone to prędzej czy później, położone w łóżeczku zaśnie samo. A kołysania łatwo jest nauczyć i bardzo ciężko oduczyć, gdy poczujesz, że jesteś już tym zmęczona. Gdy już dziecko, mając kilka miesięcy, będziesz próbowała oduczyć kołysania do snu kładąc je zwyczajnie w łóżeczku, będzie płakało, marudziło i wymuszało noszenie, gdyż będzie to zakłóceniem jego normalnego rytmu dnia. Dotychczas nosiłaś i śpiewałaś – dlaczego więc nagle przestałaś? Coś jest nie tak, czuję się zagrożone! Przyznasz więc, że o wiele łatwiej jest od urodzenia uczyć dziecko samodzielnego spania niż później długo i problematycznie oduczać kołysania. Dzięki temu zaoszczędzisz mnóstwo sił, a przytulanie i noszenie na rękach zostaw sobie na później, jako formę zabawy.

W końcu gdy dziecko się obudzi nie będziesz przemęczona i będziesz miała więcej energii na zabawę z nim, co Twój maluch z pewnością doceni! Zauważysz też wiele innych korzyści płynących z tego nawyku. Na przykład, kładąc dziecko spać będziesz mogła od razu iść do kuchni i gotować obiad, zamiast czekać aż zaśnie, uwiązana do niego. Również wychodząc z brzdącem do znajomych, wystarczy, że zostawisz je w wózku w przedpokoju i będziesz co jakiś czas zaglądała do niego, a sama będziesz mogła swobodnie oddać się rozmowom i zabawie. Zauważ też, że takie wychowywanie jest ostatnio coraz bardziej modne, coraz więcej rodziców nie chce być uwiązanych do noszenia na rękach swoich dzieci i chcąc być uznawani za modnych i trendy decydują się na nowoczesny model wychowywania. Musisz być tylko stanowcza i nie pozwalać innym na kołysanie Twojego malucha, a wszystko na pewno się powiedzie!

Jak przygotować się do spaceru z niemowlakiem?

Wiele młodych mam zadręcza się obawami nie tylko o to jak wychować swoje nowo narodzone maleństwo, ale też i jak o nie dbać. To normalne i nie da się tego uniknąć. Tak samo ile mam, tyle różnych sposobów i dobrych rad dotyczących pielęgnacji dziecka. Chyba w tym przypadku najlepiej słuchać głosu własnej intuicji, ona nas rzadko zawodzi i nie pozwoli naszemu ukochanemu dziecku zrobić krzywdy. Kiedy zdecydujesz się na pierwszy spacer z niemowlakiem, na pewno zabierzesz ze sobą mnóstwo niepotrzebnych rzeczy, ale i to jest normalne. Wkrótce przekonasz się, co tak naprawdę warto ze sobą zabierać. Wiele mam na pierwsze spacery wychodzi obładowane – pieluchy, chusteczki, butelka z mlekiem, zabawki, kocyki, ubranka na zmianę, smoczki. Czy to wszystko się przydaje?

Otóż, niekoniecznie. Noworodek przeważnie tuż po wyjściu na zewnątrz, usadowiony wygodnie w wózku, opatulony ciepło zasypia w ciągu kilku minut i śpi spokojnie aż do powrotu do domu. Oczywiście, warto zabrać rzeczy, które mogą się przydać, jak na przykład smoczek, by uspokoić maleństwo, czy butelkę z mlekiem, gdyby obudziło się głodne. Jeśli jednak przed wyjściem porządnie nakarmisz dziecko i pozwolisz, by mu się odbiło, to przewinięte i ciepło ubrane powinno spokojnie przespać cały spacer. Co innego, gdy wybierasz się na wiele godzin poza dom, ale raczej pierwsze spacery nie powinny być zbyt forsujące dla dziecka ani dla mamy. Warto zabrać ze sobą książkę, gdy wybierasz się na przykład do parku. Dziecko będzie sobie drzemało, a Ty możesz w tym czasie oddawać się ulubionej lekturze, zrelaksować się i uspokoić, a przy tym dotlenić płuca. Nie powinno się noworodka zabierać na pierwsze spacery w brzydką pogodę lub w upał. Najlepiej, by było wiosennie, przyjemnie i ciepło, a jeśli dziecko urodziło się jesienią czy zimą, to należy dobrze ubrać i zabezpieczyć skórę dziecka przed mrozem i nie wystawiać go na działanie zbyt dużego mrozu czy wiatru. Ponadto, takie spacery nie powinny być dłuższe niż 15-20 minut. Tyle w zupełności wystarczy, by przewietrzyć malca. Z czasem nauczysz się sama, czego Twoje dziecko potrzebuje podczas spacerów, wtedy będziesz zabierała tylko niezbędne rzeczy.

1Koniecznie trzeba ubrać dziecko adekwatnie do pogody. Nie przegrzać, ale też nie wyziębić – pamiętaj, w wózku dziecko nie rusza się, nie może się więc rozgrzać tak jak Ty podczas marszu z wózkiem. Musi być więc ubrane na cebulkę i dodatkowo szczelnie owinięte w kocyk lub specjalny dziecięcy śpiworek do wózka. Każdorazowo należy pamiętać, by natłuszczać dziecku delikatną twarz kremem lub oliwką, bez względu na pogodę. Skóra maleństwa jest tak delikatna, że byle podmuch wiatru może ją wysuszyć. Taki spacer to dla dziecka i mamy przede wszystkim relaks, nie psuj go więc niepotrzebnym stresem, obawą przed tym, że czegoś zapomnisz, że coś się stanie w trakcie spaceru. Nie wychodź początkowo z dzieckiem na długie dystanse, daj sobie i dziecku czas by się ze spacerami oswoić, wtedy będziesz mogła wymyślać inne trasy, dłuższe i dalsze.

Zasady i przepisy prawne dotyczące eksmisji

Eksmisja – pojęcie odnoszące się do czynności mających na celu usunięcie kogoś z zajmowanej nieruchomości na korzyść osoby posiadającej prawo do jej użytkowania. Podstawą prawną tego zdarzenia jest przede wszystkim nakaz sądowy w postaci wyroku w oparciu o art. 222 § 1 Kodeksu Cywilnego.

„Właściciel może żądać od osoby, która włada faktycznie jego rzeczą, ażeby rzecz została mu wydana, chyba że osobie tej przysługuje skuteczne względem właściciela uprawnienie do władania rzeczą”

Zdarzenie to polega na przymusowym usunięcia lokatora bądź lokatorów z zajmowanego lokalu/pomieszczenia. Jedną z najczęstszych przyczyn eksmisji jest oczywiście zaleganie przez lokatora z opłatami w postaci czynszu. Przed dokonaniem wniesienia pozwu do sądu, każdy właściciel lokalu zobowiązany jest do wypowiedzenia stosunku najmu(lub innego), o który oparte było użytkowanie lokalu. Pozew o eksmisję powinien zostać wniesiony do wydziału cywilnego sądu rejonowego po wcześniejszym wyznaczeniu miesięcznego okresu spłaty powstałych należności.

Eksmisja mieszkaniowa z lokalu spółdzielczego może zostać przeprowadzona wskutek zbyt długiego zalegania z należnymi opłatami ze strony najemcy lokalu. Może ona również odbyć się w oparciu o wniosek jednego lub kilku z mieszkańców, którzy uskarżać się będą na uciążliwe i zakłócające spokój i porządek sąsiedztwo.

Tyle mówią przepisy. W zdecydowanej większości przypadków próba usunięcia kogoś nagminnie zakłócającego spokój, jednak regularnie opłacającego swe zobowiązania czynszowe, jest wyjątkowo trudna do wyegzekwowania.

Podobnym przypadkiem eksmisji trudnej do wyegzekwowania będzie eksmisja po rozwodzie. Pełna możliwość jej przeprowadzenia następuje zazwyczaj dopiero wówczas, kiedy w widoczny sposób zostają naruszone podstawy wspólnego zamieszkania przez jednego z ex małżonków. Reguluje to w ścisły sposób zapis art.58§2 Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego.

„Jeżeli małżonkowie zajmują wspólne mieszkanie, sąd w wyroku rozwodowym orzeka także o sposobie korzystania z tego mieszkania przez czas wspólnego w nim zamieszkiwania rozwiedzionych małżonków. W wypadkach wyjątkowych, gdy jeden z małżonków swym rażąco nagannym postępowaniem uniemożliwia wspólne zamieszkiwanie, sąd może nakazać jego eksmisję na żądanie drugiego małżonka. Na zgodny wniosek stron sąd może w wyroku orzekającym rozwód orzec również o podziale wspólnego mieszkania albo o przyznaniu mieszkania jednemu z małżonków, jeżeli drugi małżonek wyraża zgodę na jego opuszczenie bez dostarczenia lokalu zamiennego i pomieszczenia zastępczego, o ile podział bądź jego przyznanie jednemu z małżonków są możliwe”.

Zupełnie inny charakter i przebieg miewa eksmisja komornicza. W pierwszej kolejności komornik dokonujący eksmisji zobowiązany jest do wezwania osoby eksmitowanej do dobrowolnego opuszczenia zajmowanego lokalu w wyznaczonym przez niego terminie. Po upłynięciu terminu i braku działań ze strony osoby, do której się odnosił, komornik ma prawo przystąpienia do czynności eksmisyjnych postępując zgodnie z art. 1046 Kodeksu Postępowania Cywilnego.

Bardzo ważnym aspektem postępowania eksmisyjnego jest podstawa prawna:

Art. 11 ustawy z 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie kodeksu cywilnego (Dz.U. z 2005 r. nr 31, poz. 266 z późn. zm.). Artykuł w jasny i wyraźny sposób mówi że gmina zobowiązana będzie do zapewnienia lokalu zastępczego eksmitowanej osobie w przypadku gdy otrzyma ona w tej sprawie wyrok sądowy potwierdzający to prawo.

Dlatego też po 2005 roku eksmisja na bruk przestała mieć niejako miejsce. Zmieniła to nieco nowa ustawa o eksmisji na bruk, z której został wykreślony artykuł nakazujący komornikowi wstrzymanie eksmisji do czasu zapewnienia pomieszczenia zastępczego w charakterze tymczasowym.  Problem pojawił się w nowej ustawie eksmisyjnej z ubiegłego roku po 17 listopada, gdy problem eksmisji został przeniesiony na gminę muszącą dostarczyć pomieszczenie tymczasowe lub wskazać miejsce w noclegowni lub schronisku właściwie przystosowanym do celów mieszkalnych. Prawo do pomieszczenia zastępczego o charakterze tymczasowym nie dotyczy osób szczególnie mocno uciążliwych dla otoczenia i osób samowolnie zajmujących lokal będący przysłowiowym pustostanem .

Jedynym pocieszeniem dla osób, do których odnosi się zdarzenie eksmisji może być fakt zapewnienia im okresu ochronnego, który to przypada rokrocznie na czas od 1 listopada do 31 marca. Na zakończenie warto jednak jeszcze podkreślić, że otrzymanie zgody na najem lokalu tymczasowego nie może przekroczyć okresu 6 miesięcy.

Przedstawiony powyżej zapis jest tekstem typowo informacyjnym i nie może być on traktowany, jako porada prawna.

Jak założyć przedszkole?

Pomimo wielu formalności związanych z tym faktem, założenie przedszkola w dalszym ciągu okazuje się doskonałym pomysłem na rozwinięcie własnego biznesu. Tym bardziej, że założenie przedszkola niepublicznego pozwala na staranie się o dotację z gminy pod postacią subwencji oświatowej. W celu otrzymania dotacji z gminy zarząd przedszkola musi złożyć właściwy wniosek do urzędu gminy, w którym zawarta będzie aktualna ilość dzieci przebywających w przedszkolu. Wniosek w tej sprawie musi zostać złożony zawsze do końca września. Wysokość dotacji będzie uzależniona oczywiście od ogólnej kondycji finansowej gminy, nie mniej jednak powinna ona wynosić około 40% w przypadku przedszkoli prywatnych.

Oczywiście każda z osób decydujących się na założenie i prowadzenie przedszkola niepublicznego powinna zgromadzić kapitał własny, umożliwiający rozpoczęcie działalności. Pomimo tego, że przedszkole może założyć każda z osób nieposiadających specjalistycznego wykształcenia w tym kierunku to placówkę obowiązuje realizowanie podstawy programowej w zakresie edukacji przedszkolnej. Warto także zaznaczyć, że tak jak bycie właścicielem lub inwestorem przedszkola nie wymaga właściwych uprawnień tak już jego prowadzenie wymaga odpowiedniego udokumentowania wykształcenia pedagogicznego. Grupy dzieci, w których podstawa programowa jest realizowana, nie mogą przekraczać ilości 25 dzieci i być mniejsze niż trójka dzieci w jednej grupie. Wdrażanie podstawy programowej powinno odbywać się przy udziale osób posiadających profesjonalne wykształcenie w zakresie pracy z dziećmi w wieku przedszkolnym.

My sami decydując się na założenie przedszkola o charakterze prywatnym powinniśmy zarejestrować działalność gospodarczą najlepiej pod postacią jednoosobową. W tym też celu składamy odpowiedni wniosek w EDG(ewidencja działalności gospodarczej) w urzędzie miasta lub gminy właściwym dla naszego zameldowania. We wniosku tym występujemy również o nadanie numeru REGON i dokonujemy zgłoszenia do Urzędu Skarbowego jak i do ZUS. Jesteśmy także zobowiązani do zgłoszenia w ZUS-ie osób u nas zatrudnionych. Warto także pamiętać, że organ zarządzający przedszkolem musi mieć opracowany właściwy statut przedszkola wraz z podaniem wszystkich niezbędnych zapisów statutowych. Czyli w statucie powinien być zawarty, w jasny i wyraźny sposób, zakres działań placówki, prawa i obowiązki pracowników jak i dzieci oraz sposoby pozyskiwania środków finansowych na prowadzenie przedszkola.

Poza potrzebą załatwienia wszystkich niezbędnych formalności urzędowych właściwym jest także posiadanie odpowiedniego lokalu na działalność placówki przedszkolnej. W związku z faktem, iż ma to być obiekt z przeznaczeniem do użyteczności publicznej musi spełniać on bardzo wiele właściwych mu wymogów. Przez wiele osób zakładających niepubliczne placówki przedszkolne etap ten jest uważany za jeden z najtrudniejszych. Każdy lokal wybrany na placówkę przedszkolną musi być w pełni bezpieczny przede wszystkim pod względem:

– sanitarnym,

– przeciwpożarowym,

– epidemiologicznym.

Dokładne wytyczne znajdują się w rozporządzeniu MEN z dnia 13 czerwca 2008 roku.

Co to jest kredyt?

W obecnym jak i we wcześniejszym czasie, chcąc zrealizować swe założenia i cele wymagające zgromadzenia odpowiedniej ilości gotówki, wiele osób decydowała jak i w dalszym ciągu decyduje się na wzięcie kredytu.

Pojęcie kredytu odnosić się będzie, zatem w bezpośredni sposób do operacji gotówkowej zawieranej pomiędzy kredytodawcą a kredytobiorcą. Operacja ta przebiega w oparciu o zawarcie umowy pisemnej pomiędzy instytucją finansową udzielająca klientowi danego rodzaju kredytu. Instytucją najczęściej udzielającą kredytu jest oczywiście wybrany bank. W zawieranej pomiędzy obiema stronami umowie zostaje zapisana ogólna suma kredytu, czas zwrotu jak i stopa wysokości prowizji i odsetek wynikających z konieczności obsługi konta i innych parametrów z kredytem związanych. Najbardziej charakterystycznymi cechami wszystkich kredytów jest terminowość spłaty rat oraz wysokość ich oprocentowania.

W zależności od potrzeb i możliwości finansowych biorcy kredytu istnieje możliwość otrzymania jednego z kilku różnego rodzaju kredytów.  Jednymi z wyjątkowo popularnych pośród szerokiej grupy kredytów jest kredyt hipoteczny i mieszkaniowo-hipoteczny.

Kredyt hipoteczny.

Najprostsza definicja tego pojęcia odnosi się do udzielenia kredytu bankowego poprzez zawarcie długoterminowej umowy z bankiem go udzielającym. Może zostać udzielony zarówno w walucie krajowej jak i obcej. Kredyt ten najczęściej bywa przyznawany na finansowanie inwestycji w nieruchomość. Finansowanie to polega na jej zakupie lub budowie. Ze względu na potrzeby i wymagania rynku, kredyty hipoteczne są zawierane zazwyczaj na bardzo duże sumy pieniężne. Dlatego też cechą charakterystyczną dla tego rodzaju kredytu jest jego zabezpieczenie będące hipoteką nieruchomości, na której inwestycję został przydzielony. Zabezpieczenie jest wpisem rejestrującym w Księdze Wieczystej i ma na celu ewentualne zabezpieczenie kredytodawcy, jego roszczeń w przypadku zaprzestania dalszej spłaty kredytu.

Kredyt mieszkaniowy hipoteczny.

Najprościej mówiąc jest to typowy rodzaj kredytu zaciągniętego na zakup mieszkania lub nieruchomości. Podstawowym zabezpieczeniem dla banku w tym przypadku jest hipoteka zakupionego mieszkania.

Chcąc nieco wyjaśnić sytuację w jednym zdaniu możemy napisać, że o ile każdy kredyt mieszkaniowy jest kredytem hipotecznym o tyle każdy kredyt hipoteczny nie będzie kredytem mieszkaniowym. W jednym jak i w drugim przypadku podstawowym zagadnieniem jest oczywiście regularna spłata rat kredytu.

Co to jest kredyt hipoteczny?

Ze względu na wiele korzystnych rozwiązań i wysokość sumy, którą kredytobiorca ma możliwość uzyskać od instytucji bankowej, kredyt hipoteczny bywa zazwyczaj przeznaczany na zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych osoby o niego wnioskującej. Zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych może być w tym przypadku dwojako rozumiane i postrzegane. Może ono, bowiem polegać na zakupie nowego mieszkania jak też na wyremontowaniu już posiadanego. Kredyt hipoteczny może również zostać przyznany na zaadaptowanie lokalu w celu mieszkaniowym. Możliwość uzyskania kredytu hipotecznego okazuje się, zatem być jednym z lepszych rozwiązań dla wszystkich młodych osób planujących i pragnących posiadać mieszkanie. Nie mniej jednak decydując się na kredyt hipoteczny należy pamiętać, że jest to wyjątkowo długie zobowiązanie. Dlatego też należy dokładnie zastanowić się nad faktem i zapoznać z propozycjami poszczególnych banków, chociażby w oparciu o program, jakim jest porównywarka kredytów. W większości przypadków najlepiej jest skorzystać z możliwości przeprowadzenia indywidualnej rozmowy z pracownikiem banku.

Jak założyć fundację?

Fundacje działające w naszym kraju przynoszą bardzo wiele dobrego dla osób chorych i potrzebujących pomocy. Zakładając jednak fundację spotkamy się z całym mnóstwem szczególnego rodzaju założeń, które musimy zrealizować w trakcie trwania procesu założycielskiego naszego przedsięwzięcia. Poniżej postaraliśmy się wybrać te najbardziej istotne i niezbędne w celu zrealizowania tego zamierzenia.

W pierwszej kolejności należy sprawdzić czy osoba decydująca się na założenie fundacji posiada prawa fundatora. Fundatorem może zostać każda osoba fizyczna i osoba prawna. Fundatorem może zostać także kilka osób prawnych pod postacią tak zwanej spółki akcyjnej. Nie ma również przeszkód żeby fundatorem został indywidualny przedsiębiorca. Założenie fundacji możliwe jest zarówno przez podmiot krajowy jak też podmiot zagraniczny. Głównym ograniczeniem w tym przypadku jest potrzeba zlokalizowania siedziby nowej fundacji na terenie naszego kraju.

W celu założenia fundacji i chęci uzyskania zgody na rozpoczęcie przez nią działalności, główny założyciel powinien ustalić wysokość funduszu założycielskiego oraz ustanowić akt fundacyjny. Akt fundacyjny, nazywany także aktem założycielskim fundacji, jest niczym innym jak dobrowolnym oświadczeniem woli samego fundatora z określeniem celów i majtku przeznaczonego na ich realizację przez fundację. Oświadczenie to musi posiadać formę aktu notarialnego, z czym związana będzie potrzeba udania się do notariusza. Wyjątek stanowi w tym przypadku jedynie zapis w testamencie. Pełnomocnictwo wymaga również posiadania zapisu w formie aktu notarialnego. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że w kancelarii notarialnej w obecności notariusza powinny zostać sporządzone wzory podpisu osoby lub osób będących reprezentantami fundacji.

W celu założenia fundacji wymagane również będzie napisanie właściwego jej statutu. W dokumencie tym powinny zostać zawarte postanowienia ogólne, przewidywane cele i zasady działania oraz majątek i dochody fundacji. Tworząc statut nie można też pominąć zagadnienia odnoszącego się do siedziby i władz fundacji oraz sposobu jej repre5zentowania. Statut powinien również zawierać odnośniki dotyczące możliwości jego ewentualnej zmiany, połączenia z inną fundacją jak i samego zlikwidowania fundacji.

Kolejnym krokiem ze strony założyciela lub zarządu fundacji będzie potrzeba zarejestrowania fundacji w Krajowym Rejestrze Sądownictwa. Poprzez zarejestrowanie fundacji w KRS uzyskuje ona osobowość prawną pozwalającą na korzystanie z wszelkich praw i obowiązków oraz podejmowanie właściwych czynności prawnych. W KRS jest także zapisywana pewna, najważniejsza cześć historii każdej organizacji znajdującej się w rejestrze. W związku z tym, że wpis do KRS posiada tak zwany charakter konstytutywny fundacja może rozpocząć swą działalność dopiero po jego dokonaniu.

Decydując się na założenie fundacji należy również pamiętać o otworzeniu konta bankowego dla fundacji. Należy również zadbać o nadanie fundacji numeru REGON. Można to uzyskać poprzez złożenie wniosku o dokonanie wpisu do Krajowego Rejestru Urzędowego Podmiotów Gospodarki Narodowej. Wniosek ten składamy we właściwym nam Urzędzie Statystycznym. Posiadając już konto i REGON fundacji występujemy o nadanie numeru identyfikacji podatkowej NIP. Po zgromadzeniu i załatwieniu wszystkich niezbędnych formalności pozostanie już tylko rozpoczęcie działalności.

Czy uczyć dziecko chodzić na siłę?

Z pewnością, gdy obserwujesz swoje dziecko od urodzenia, potrafisz mniej więcej określić jego możliwości. Czujesz więc, że oto nadszedł odpowiedni moment, by zacząć dawać dziecku stałe pokarmy, że jest już na tyle duże, że można je posadzić do piaskownicy… Większość tych spraw rodzice wyczuwają intuicyjnie. Mimo tego jednak, że rozum każe nam być spokojnym i cierpliwie czekać, denerwujemy się, gdy inne dzieci znajomych już chodzą, a nasze wciąż nie chce samodzielnie stanąć na nóżki ani utrzymać się na nich. 4

Nie chcemy, by nasze dziecko odbiegało w czymkolwiek od innych, dlatego chodzimy do lekarza, badamy i wciąż słyszymy, że nie ma powodów do niepokoju, bo każde dziecko rozwija się nieco inaczej, że trzeba czekać. Tak więc jesteście uspokojeni, ale zewsząd słyszycie pytania rodziny i przyjaciół, czy dziecko już chodzi, i życzliwe rady, że trzeba dziecku pomagać, kupić chodzik, ćwiczyć kręgosłup i inne. Wśród starszych kobiet wciąż panuje przekonanie, że jak dziecko nie chodzi, to trzeba mu dawać kaszę, która wzmacnia kręgosłup! Znasz swoje dziecko i wiesz, że gdyby poczuło potrzebę, to już dawno próbowałoby chodzić. Skoro jednak próbujesz je stawiać, a ono wciąż podkula nóżki, to niezawodny znak, że nie czuje się jeszcze na siłach. Nie zmuszaj go więc i nie denerwuj się.

Gdy wyczujesz moment, że Twój maluch jest już gotowy by stanąć na nóżki, wówczas możesz od czasu do czasu pozwolić mu stać. Z pewnością, gdy poczuje się wystarczająco pewnie, samo zacznie przebierać nóżkami i zachęcać Cię do prowadzenia go! Dzieci cudownie szybko uczą się takich czynności i doskonale dają matkom znać, że są już gotowe na kolejny etap swojej edukacji. Dlatego nie denerwuj się i nie daj się zastraszyć innym. W końcu sama najlepiej wiesz, kiedy powinnaś zacząć się martwić i wiesz, jakie tempo ma Twoje dziecko, prawda? Nikt przecież nie mówił, że dzieci mają dorastać tak samo, z kalendarzem w ręku! To, że córka sąsiadki chodziła w wieku ośmiu miesięcy, nie znaczy, że Twoja roczna ma już obowiązek chodzić!a

Nauka asertywności.

Asertywność jest jedną z najpożyteczniejszych umiejętności, które musimy wykorzystywać niemal codziennie. Polega ona na sztuce odmawiania, gdy coś jest nam nie na rękę. Chodzi o to, by nie dać się wykorzystywać przez to, że zwyczajnie nie umiemy komuś powiedzieć „nie”. Często osoby, które pracują w dużych korporacjach czują się uciskane, gdy szef coraz częściej każe im zostawać po godzinach, a one, choć wcale nie jest im to na rękę, boją się odmówić w obawie przed utratą pracy.

Ktoś inny wciąż chodzi bez pieniędzy, bo znajomi znają jego brak asertywności i wciąż pożyczają od niego pieniądze, których nie zamierzają oddać, bo po co, skoro i tak się nie upomni? Brak asertywności jest nie tylko niewygodny, ale czasem prowadzi do frustracji i sytuacji, gdy sami siebie zaczynamy nienawidzić, bo znów daliśmy się komuś wykorzystać. Dlatego warto nauczyć się nawet w najdrobniejszych sprawach odmawiania. Zacznij już teraz. Dzwoni do Ciebie znajomy z prośbą, byś pożyczył mu książkę, którą akurat czytasz? Powiedz, że bardzo Ci przykro, ale właśnie jej używasz więc za kilka dni, jak jeszcze będzie zainteresowany, niech zadzwoni.

3Nie, nie Ty pójdziesz do niego z książką w ręku – to jemu zależy na książce, więc niech zadzwoni jeszcze raz, skoro to takie ważne. Wydawać się to może oczywiste gdy się o tym czyta, ale ciężko wykorzystać to w praktyce; możemy czuć się niemili, wręcz chamscy dla kogoś, ale należy sobie wtedy mówić, że naprawdę potrzebujemy teraz tej książki i skoro jest nasza, to możemy z niej korzystać tak, jak nam jest wygodnie i pożyczać wtedy, gdy akurat z niej nie korzystamy. Podobnie rzecz ma się z naszymi szefami, którym z racji ich stanowiska boimy się odmawiać, a którzy skwapliwie to wykorzystują. Gdy szef wymaga od nas czegoś, co jest niezgodne z przepisami bądź umową, którą zawarliśmy, mamy prawo odmówić wykonania zadania. Gdy proponuje nam nadgodziny – należy upewnić się, że zostaną one sowicie opłacone i wówczas możemy, choć nie musimy, przystać na ich propozycję.

Jak się przygotować na opalanie latem?

Gdy nadchodzi lato, każda z nas marzy o tym, by zrobić furorę na plaży. W tym celu nie wystarczy jedynie zakup modnego, podkreślającego atuty figury stroju kąpielowego. Trzeba też pomyśleć o tym, że pierwsze słońce nie zawsze korzystnie wpływa na naszą skórę. To przy pierwszych upalnych dniach najczęściej spotykamy się z poparzeniami słonecznymi, które nie wpływają dobrze na nasz wygląd – skóra nie dość, że jest czerwona, łuszczy się, to w dodatku opalenizna nie jest równomierna.

To dlatego, że słońce „łapie” najpierw najbardziej strategiczne miejsca naszego ciała, czyli ramiona, policzki. By opalić się równomiernie, należy przygotować skórę do słońca. Możesz więc zacząć kilka tygodni lub chociaż dni przed plażowaniem zacząć łykać tabletki wzmacniające opaleniznę. One sprawią, że pigmenty w skórze będą bardziej wrażliwe na działanie słońca, a skóra odporniejsza na poparzenia. Poza tym, warto przed rozpoczęciem sezonu złapać trochę promieni UV na solarium – zawsze jest to jakieś przygotowanie nie tyle na pokazanie się na plaży, ale ochrona przed poparzeniem się pierwszego dnia, gdy przesadzisz z opalaniem.

2Warto też zastosować chwilę przed wyjściem na słońce przyspieszacz opalania – zamiast kremu z filtrem. Pozwala on szybciej złapać równomierną opaleniznę, uchronić się przed poparzeniem, a poza tym przedłuża opaleniznę i nadaje jej złotego kolorytu. Jeśli preferujesz jednak skrajnie naturalne sposoby, wybierz takie połączenie: marchew plus woda mineralna. Marchew przed opalaniem sprawi, że skóra będzie złocista, a woda nawilży ją i uchroni przed utratą wilgoci, a przez to przed łuszczeniem. Oczywiście na słońce należy zastosować krem z odpowiednim filtrem, a także zadbać o to, by pierwsze kontakty z życiodajnym słoneczkiem nie były zbyt długie. Początkowo wybieraj krótkie, kilkunastominutowe seanse na balkonie, zwiększaj stopniowo czas, aż będziesz mogła przez kilka godzin w słońcu grać w siatkówkę na plaży i nie mieć wyrzutów sumienia, że narażasz swoją skórę, a wręcz przeciwnie!